Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Wiadomości: 1 ] 
Autor/ka Wiadomość
 Tytuł: Zaniedbania pedagoga szkolnego
WiadomośćDodano: środa, 12 lutego 2014, 23:01 
Witam. Mam problem z synem. Ma 13 lat i jest uczniem klasy 6. Na początku 5-tej klasy dostarczyłam do szkoły opinię z poradni psychologiczno - pedagogicznej. Wynika z niej, że moje dziecko jest dyslektykiem, dzieckiem o zaniżonej samoocenie i ma kłopoty z koncentracją uwagi. Wraz z opinią załączone były zalecenia dla rodziców oraz dla szkoły. Jednym z wielu zaleceń było siedzenie dziecka z osobą grzeczną i dobrze uczącą się. Opinię przekazałam wychowawczyni klasy, która jednocześnie jest pedagogiem szkolnym. Mój syn jest dzieckiem żywiołowym będącym zawsze w centrum wszystkich akcji. Na jego nieszczęście uczęszcza do małej 16 osobowej klasy, w której zdecydowana większość dzieci uczy się celująco i są to dzieci pozbawione całkowicie energii. Mój syn od dawna nie czuł się akceptowany w klasie. Jest dzieckiem z nadwagą i od dawna był wyśmiewany przez jedną z koleżanek. Wielokrotnie zwracałam się z prośbą o pomoc do Pani wychowawczyni, czyli pedagoga szkolnego. Pani osobiście przyznała mi rację,mówiąc że wspomniana dziewczynka, cytuję "potrafi tak powiedzieć, że dorosły by tak nie powiedział". Przez cały czas gdy zgłaszałam problemy były one zamiatane pod dywan. Interwencje moje i syna zawsze były kierowane na złe zachowanie syna np. rozmawianie i przeszkadzanie na lekcji. Problemy narastały. Podczas moich interwencji Pani zawsze twierdziła, że niemożliwe jest złe zachowanie innych dzieci. Za każdym razem gdy coś złego działo się w klasie winą obarczany był mój syn. Gdy zapytałam Panią dlaczego mój syn siedzi sam lub z innym dzieckiem niekoniecznie grzecznym, który również jest dyslektykiem Pani twierdziła, że mój syn jest zbyt wysoki żeby siedzieć z innym dzieckiem. Mój syn jest wprawdzie jednym z wyższym chłopców, ale specjalnych dysproporcji wzrostu nie widzę. Miałam wrażenie, że mój syn stał się kozłem ofiarnym. Dzieci chętnie każdą winę zganiały na mojego syna. Wychowawczyni zaś coraz częściej nie docierając sedna zdarzenia brała stronę klasy. Gdy na koniec 5 klasy zadałam Pani pytanie czy jej zdaniem moje dziecko ma szansę byś kiedykolwiek zaakceptowany przez klasę czy może powinnam zmienić szkołę Pani odpowiedziała, że nie wie i czekała aż wyjdę. Od tej pory mam wrażenie, że sama również nabrała niechęci do mojego syna. Teraz sytuacja jest patowa. Dzieci obojętnie co się dzieje widzą jednego winnego. Mam wrażenie, że sprawia im przyjemność zrzucania całej winy na mojego syna. Koleżanka, która naśmiewała się z syna zyskała mnóstwo zwolenniczek. Gdy mój syn wchodzi do szkoły wita go stwierdzeniem "spier.... grubasie". Podczas ostatniej mojej rozmowy z wychowawczynią chciałam prosić o przeprowadzenie jakiejś pogadanki z klasą na lekcji wychowawczej o akceptacji i uczuciach mojego dziecka i doznałam szoku. Pani stwierdziła, że nie można nikogo zmusić do lubienia innej osoby. Lubienie lubieniem a gdzie tolerancja i akceptacja. Teraz jak coś się dzieje Pani mówi do mojego dziecka "Ja ci już nie wierzę". Mój syn chodzi do szkoły niechętnie. Nie ma kolegi. Uczy się coraz gorzej. Jego podstawowym problemem jest to, ze nikt go nie lubi. Chciałabym również nadmienić, że dziewczyny z klasy naśmiewały się z mojego syna również na facebooku. Proszę o jakąś radę. Czy zachowanie Pani pedagog jest normalne. Czy przez przypadek jej bierne zachowanie nie dało dzieciom przyzwolenia do takiego zachowania. Czy to możliwe, że obojętnie co się dzieje winny jest zawsze mój syn. Oddałam do szkoły opinię bo myślałam, że pomogą mi w niwelowaniu jego problemów, a mam wrażenie że Pani pedagog nie zrobiła kompletnie nic w tym kierunku. Co mam zrobić. Za chwilę dzieci idą do gimnazjum i pewnie pójdą całą klasą do gimnazjum na naszym osiedlu. Chcę jeszcze dodać, że mój syn nie jest wulgarny, nigdy nikogo, nie zaczepiał nie bił. Moim zdaniem rzekome problemy z zachowaniem są dość typowe np. zamknięcie koleżankom drzwi przed nosem, beknięcie koleżance podczas rozmowy, itp. Proszę o pomoc.


Zgłoś tą wiadomość
Góra
  
Cytuj  
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Wiadomości: 1 ] 

Możesz rozpoczynać nowe wątki
Możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich wiadomości

Szukaj:

Masz konto? Wpisz nazwę użytkownika i hasło

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie  
cron